Polecamy
wmpp

http://www.ptp.na1.pl/images//50%20lat%20ptp%20przewodnicz%B1ce.bmp

Najnowsze
Sonda
Czy popierasz akcję "Tylko mój brat mówi do mnie 'siostro'"?
 
Czy przeszkadza Ci gdy pacjent zwraca się do Ciebie "siostro"?
 
Odwiedziny

Bożena Borkowska Drukuj Email
20.03.2015.
Bożena Borkowska

Finalistka II etapu Konkursu Pielęgniarka Roku 2014 Oddziału PTP w Szczecinie

Mam 43 lata. Na stałe mieszkam w Chojnie, a czasowo w Szczecinie. Mam wspaniałą rodzinę, na którą mogę zawsze liczyć, nawet w najtrudniejszych chwilach. Moje skarby to córka Ania – 21 letnia studentka na Wydziale Technologii Żywności i Żywienia Człowieka i Jej córeczka, a moja wnusia – Zosia, dwuletnia „księżniczka”.

Dyplom pielęgniarki uzyskałam w 1992 r. w Medycznym Studium Zawodowym w Szczecinie. Jednak nie podjęłam pracy w wyuczonym zawodzie. Zajęłam się działalnością handlową. Tak było do 2008 r. gdy zdecydowałam się wrócić do zawodu. Po odbyciu kursu przypominającego od 1 lipca 2008 r. pracuję na warunkach umowy cywilno – prawnej, jako pielęgniarka na Oddziale Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie. W międzyczasie na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym uzyskałam licencjat w dziedzinie pielęgniarstwa, a następnie magistra pielęgniarstwa. Praca magisterska, była ściśle związana z moją codzienną pracą o temacie „Jakość życia pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit”. Obecnie uczestniczę w specjalizacji w dziedzinie pielęgniarstwa geriatrycznego. Egzamin końcowy zaplanowano na jesień tego roku. Przez prawie rok pracowałam dodatkowo w Domu Seniora w okolicach Szczecina. Teraz moja dodatkowa praca, to praca pielęgniarki w domowej opiece długoterminowej.

Pielęgniarstwo to moje powołanie, pasja, zawód, źródło dochodu. Wszystkiego po trochę. Jest to na pewno ciężka fizyczna praca. Jednak potrzeba dużej wiedzy, by ją właściwie wykonywać. Więc zgłębiam tę wiedzę. Robię wiele, by pracę swoją wykonywać jak najlepiej, podnosząc swoją wiedzę i umiejętności. A to wszystko po to, by móc pomagać, ratować życie, wspierać zdrowie. Bezpośredni kontakt z chorymi, kontakt ze starymi ludźmi budzi wiele refleksji i przemyśleń. A kluczowe jest to, jak dobrze przeżyć dane mi życie… Myślę, że najistotniejsze jest to, że ja po prostu lubię swoją pracę, lubię to co robię. A żeby być pielęgniarką trzeba kochać ludzi, kochać życie i widzieć sens w tym co się robi.

Wolny czas to radość bycia z rodziną. A gdy jest możliwość to lubię słuchać muzyki, sięgam po dobrą książkę. Na robótki ręczne niestety brakuje czasu. Lubię morze, spacery, spokój i wesołą zabawę też.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »